Rejestracja jako Bezrobotny w Urzędzie Pracy - Zasiłek, Terminy i CV po Nowej Ustawie [2026]

Rejestracja w urzędzie pracy 2026: online czy w PUP, kiedy zasiłek jest od razu, a kiedy po 90 dniach, obowiązki i terminy, CV w trakcie rejestracji.

Autor: , Założyciel i CEO GenerujCV.com · Opublikowano:

Dzień 0: ostatni dzień umowy. Dzień 1: pierwszy dzień, za który może przysługiwać zasiłek, ale tylko jeśli tego dnia jesteś już zarejestrowany. Dzień 7: termin na zgłoszenie urzędowi każdej zmiany w danych. Dzień 90: granica, po której urząd odbiera status, jeśli nie było z Tobą kontaktu. Rok 3: koniec statusu bezrobotnego niezależnie od wszystkiego innego.

Tak wygląda rejestracja w urzędzie pracy, kiedy rozpisać ją na kalendarz zamiast na listę dokumentów. I tak warto o niej myśleć, bo od 1 czerwca 2025 roku obowiązuje nowa ustawa z 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia, która zastąpiła przepisy obowiązujące od 2004 roku. Zmieniło się sporo: wysokość zasiłku nie zależy już od stażu w trzech progach, wizyty w terminach wyznaczanych przez urząd zastąpił wymóg kontaktu co najmniej raz na 90 dni, a Twoje dane z rejestracji trafiają do państwowej bazy życiorysów, którą system sam dopasowuje do ofert pracy.

Ten tekst prowadzi przez cały okres rejestracji, od decyzji, czy w ogóle się rejestrować, do dnia, w którym wychodzisz z urzędu z umową o pracę. Przepisy cytuję z tekstu ustawy, kwoty z obwieszczenia ministra. Gdzie piszę własną opinię, zaznaczam to wprost.

Najpierw decyzja: bezrobotny czy poszukujący pracy

Urząd pracy rejestruje ludzi w dwóch rolach i warto wiedzieć, która jest Twoja, zanim zaczniesz wypełniać wniosek.

Bezrobotny to w rozumieniu ustawy osoba, która nie pracuje i nie wykonuje innej pracy zarobkowej, nie ma stałego źródła dochodu, jest zdolna i gotowa podjąć pracę w pełnym wymiarze (osoba z niepełnosprawnością co najmniej w połowie wymiaru), ma ukończone 18 lat i nie przekroczyła 60 lat (kobieta) albo 65 lat (mężczyzna). Do tego dochodzi cała lista wyłączeń z art. 2 pkt 1: nie możesz mieć aktywnej firmy w CEIDG (zawieszona działalność nie przeszkadza), zasiadać w zarządzie spółki ani podlegać obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Studia niestacjonarne i szkoła dla dorosłych są wprost dopuszczone.

Poszukujący pracy to szersza kategoria. Rejestrują się tak osoby, które pracują i chcą zmienić pracę, są w okresie wypowiedzenia, mają działalność albo z innego powodu nie spełniają definicji bezrobotnego. Poszukujący pracy nie dostaje zasiłku, ale może korzystać z pośrednictwa, poradnictwa i części form pomocy.

Praktyczna różnica jest jedna, za to duża: zasiłek, ubezpieczenie zdrowotne opłacane przez urząd i pełny dostęp do form pomocy wiążą się ze statusem bezrobotnego. Jeżeli jesteś w okresie wypowiedzenia i chcesz zacząć szukać z pomocą urzędu wcześniej, zarejestruj się jako poszukujący pracy, a po ustaniu umowy złóż wniosek o rejestrację jako bezrobotny. Obu statusów naraz mieć nie można: rejestracja jako bezrobotny wyklucza status poszukującego pracy na ten czas (art. 57).

Jeszcze jedna rzecz, o której mało kto myśli w pierwszym tygodniu: rejestracja nie jest obowiązkiem. Jeśli masz już podpisaną umowę od przyszłego miesiąca, a zasiłek i tak by Ci nie przysługiwał, rejestracja na trzy tygodnie może przynieść więcej formalności niż korzyści. Jeżeli natomiast potrzebujesz ubezpieczenia zdrowotnego, zasiłku albo chcesz skorzystać ze szkolenia, rejestracja ma sens od pierwszego dnia.

Dzień rejestracji: przez internet albo przy okienku

Ustawa przewiduje dwie drogi (art. 55 ust. 2). Pierwsza to elektroniczny wniosek na portalu praca.gov.pl, gdzie zakładasz konto i podpisujesz dokumenty kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym (art. 44 ust. 3). Druga to wizyta w powiatowym urzędzie pracy właściwym dla miejsca zamieszkania. Zamieszkania, nie zameldowania i nie miejsca ostatniej pracy.

Przy wizycie osobistej pokazujesz dowód osobisty i dokumenty, a przy wniosku internetowym dołączasz ich skany. Przepis wymienia trzy grupy dokumentów:

Osoba z niepełnosprawnością dokłada orzeczenie o stopniu niepełnosprawności.

Sam wniosek jest dłuższy, niż się wydaje. Art. 55 ust. 3 wymienia 24 grupy danych: od PESEL i liczby dzieci na utrzymaniu, przez znajomość języków i uprawnienia, po okresy zatrudnienia z nazwą pracodawcy, stanowiskiem, wymiarem etatu i podstawą zatrudnienia. Pojawia się tam też pytanie o sposób rozwiązania ostatniej umowy, bo od niego zależy zasiłek, oraz o zawód, w którym chcesz pracować. W tym ostatnim polu ustawa oczekuje zawodu, w którym masz kwalifikacje potwierdzone dokumentami albo co najmniej trzy miesiące udokumentowanej pracy.

Część tych informacji urząd i tak pobiera sam. Art. 59 mówi, że rejestracja opiera się na danych z systemów ZUS, KRUS, KRS i CEIDG, więc okresy składkowe i wpisy firmowe nie wezmą się z Twojej pamięci, tylko z rejestrów. To dobra wiadomość, ale też ostrzeżenie: jeżeli ZUS ma inne daty niż Twoje świadectwo pracy, wyjaśnij to od razu, a nie przy decyzji o zasiłku.

Data rejestracji ma znaczenie, bo od niej liczy się zasiłek. Przy wniosku elektronicznym jest to dzień wniesienia kompletnego wniosku, a przy wizycie osobistej dzień, w którym podpiszesz dane i złożysz oświadczenia w obecności pracownika urzędu (art. 61 ust. 1). Niekompletny wniosek nie otwiera rejestracji. Brak podpisu albo odmowa podania wymaganych danych to w ogóle brak rejestracji, chociaż starosta może w uzasadnionych przypadkach zarejestrować osobę bez kompletu dokumentów.

Przed wypełnieniem wniosku warto usiąść na pół godziny z kartką. Spisz wszystkie okresy pracy z ostatnich półtora roku z dokładnymi datami i rodzajem umowy, także zlecenia i krótkie epizody. Przygotuj numer rachunku bankowego, na który ma wpływać zasiłek, dane dzieci na utrzymaniu i dane do zgłoszenia członków rodziny do ubezpieczenia zdrowotnego. Zrób skany dyplomów i zaświadczeń o kursach, również tych sprzed lat, bo stare uprawnienie potrafi się przydać przy doborze ofert. Na koniec zdecyduj, jaki zawód wpiszesz jako docelowy i w jakim zakresie zgodzisz się na przekazywanie danych pracodawcom. Wniosek wypełniony z takiej listy zajmuje mniej czasu niż wniosek, który przerywasz co chwilę, żeby szukać świadectwa pracy.

Dwa oświadczenia składasz zawsze: o zdolności i gotowości do podjęcia pracy oraz o braku stałego źródła dochodu. Obu dotyczy klauzula o odpowiedzialności karnej za fałszywe oświadczenie. Brzmi groźnie, ale w praktyce oznacza jedno: wpisuj stan faktyczny, nie stan, jaki byłby korzystniejszy.

Pieniądze, czyli kiedy zasiłek jest od razu, kiedy po 90 dniach, a kiedy wcale

Zasiłek nie przysługuje każdemu zarejestrowanemu. Warunek z art. 218 jest konkretny: w ciągu 18 miesięcy przed rejestracją musisz mieć łącznie co najmniej 365 dni zatrudnienia lub innej pracy, z której płacono składkę na Fundusz Pracy, przy wynagrodzeniu albo podstawie składek co najmniej na poziomie płacy minimalnej. Wliczają się etat, zlecenie ze składkami, własna działalność ze składkami, a także między innymi urlop wychowawczy i część okresów zasiłku chorobowego po ustaniu zatrudnienia. Jeżeli spełniasz warunek, zasiłek przysługuje za każdy dzień kalendarzowy od dnia rejestracji.

Ile to jest od czerwca 2026

Kwoty co roku 1 czerwca rosną o wskaźnik inflacji. Według informacji urzędu pracy opartej na obwieszczeniu ministra z 2 marca 2026 r. od 1 czerwca 2026 roku zasiłek wynosi:

Osoba, która ma łącznie co najmniej 20 lat okresów uprawniających, dostaje 120 procent tych kwot (art. 224 ust. 2), czyli 2140,68 zł przez pierwsze 90 dni. Krótszy staż nie obniża już zasiłku, jak w dawnym systemie trzech progów. Są dwie stawki dla wszystkich i jedna podwyższona dla długiego stażu. To kwoty brutto, przed potrąceniem podatku i składki zdrowotnej.

180 dni albo 365 dni

Podstawowy okres to 180 dni. 365 dni przysługuje (art. 225):

Okres skraca się o czas stażu, szkolenia, prac interwencyjnych i robót publicznych, które przypadną w czasie zasiłku. To ważne przy decyzji o szkoleniu: nie dostajesz zasiłku „na potem”, tylko zamieniasz go na stypendium.

Kiedy zasiłek ruszy dopiero po 90 dniach

To najczęstsze rozczarowanie przy okienku i zwykle wynika ze sposobu rozstania z pracodawcą. Art. 220 przesuwa prawo do zasiłku o 90 dni od rejestracji, gdy rozwiązałeś umowę za porozumieniem stron. Wyjątki są trzy: porozumienie zawarte z powodu zmiany miejsca zamieszkania, upadłości lub likwidacji pracodawcy albo zmniejszenia zatrudnienia z przyczyn dotyczących zakładu pracy. Jeśli więc porozumienie było w praktyce zwolnieniem grupowym albo likwidacją stanowiska, dopilnuj, żeby ta przyczyna znalazła się w dokumentach rozwiązania umowy i w świadectwie pracy. Urząd ocenia papier, nie Twoją pamięć rozmowy z kadrami.

Ta sama 90-dniowa karencja dotyczy rejestracji w trakcie zawieszenia działalności gospodarczej, jeżeli to ta działalność daje prawo do zasiłku. Inaczej działa odprawa: jeżeli dostałeś odszkodowanie za skrócenie okresu wypowiedzenia albo niektóre odprawy z przepisów szczególnych, zasiłek rusza po okresie, za który je wypłacono.

Kiedy zasiłku nie będzie wcale

Art. 219 wyłącza prawo do zasiłku, gdy to Ty wypowiedziałeś ostatnią umowę. Wyjątki: przeprowadzka albo rozwiązanie umowy przez pracownika bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków przez pracodawcę (art. 55 § 1 i § 1¹ Kodeksu pracy). Zasiłku nie dostanie też osoba zwolniona dyscyplinarnie z własnej winy.

Przepis ma jedną istotną furtkę. Wyłączenie nie działa, jeśli ostatnia umowa w ogóle nie była podstawą prawa do zasiłku. Przykład: przepracowałeś rok na etacie, z którego zwolnił Cię pracodawca, potem dwa miesiące w innej firmie, gdzie sam złożyłeś wypowiedzenie. Urząd sprawdzi, czy ta ostatnia umowa była potrzebna do 365 dni. Jeżeli nie była, nie powinna Ci odebrać zasiłku. To właśnie ta sytuacja, w której warto poprosić urzędnika o pokazanie wyliczenia okresów.

Jeśli dopiero rozważasz rozstanie z pracą, przeczytaj ten fragment przed rozmową z szefem. Różnica między „wypowiedziałem” a „porozumienie z powodu zmniejszenia zatrudnienia” to kilka tysięcy złotych zasiłku, a formułę rozwiązania ustala się przy podpisywaniu, nie potem. Szczegóły samego dokumentu opisuje poradnik o tym, jak napisać wypowiedzenie.

Cztery sytuacje, w których przepisy działają inaczej, niż się zakłada

Ogólne zasady są proste do streszczenia. Kłopot zaczyna się przy życiorysach, które nie pasują do schematu „etat, wypowiedzenie, urząd”. Poniżej cztery takie przypadki, opisane na podstawie tego, co mówi ustawa.

Absolwent bez stażu pracy. Osoba tuż po szkole albo studiach zwykle nie ma 365 dni składkowych, więc zasiłek jej nie przysługuje. Nie znaczy to, że rejestracja nie ma sensu. Status bezrobotnego daje ubezpieczenie zdrowotne, a dla osób do 30 lat także plan działania od pierwszego dnia i propozycję urzędu w ciągu 4 miesięcy. Staż z urzędu jest płatny stypendium, które przy pełnym wymiarze przekracza kwotę zasiłku. Dla kogoś bez doświadczenia to często najprostsza droga do pierwszego wpisu w CV, który nie jest praktyką studencką. Warto tylko wybrać staż, który daje konkretne zadania, a nie wyłącznie obecność w biurze.

Po zamknięciu jednoosobowej firmy. Działalność wlicza się do 365 dni, ale tylko te miesiące, w których płaciłeś składki na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy od podstawy co najmniej równej płacy minimalnej (art. 218 ust. 1 pkt 4). Przedsiębiorca na preferencyjnych składkach przez pierwsze lata działalności może więc mieć za sobą dwa lata prowadzenia firmy i ani jednego miesiąca, który urząd zaliczy. Sprawdź to w historii składek w ZUS, zanim założysz, że zasiłek się należy. Druga pułapka to zawieszenie: rejestracja w trakcie zawieszenia działalności jest możliwa, ale jeśli to właśnie ta firma daje prawo do zasiłku, wypłata ruszy dopiero po 90 dniach.

Po pracy w innym kraju Unii. Okresy zatrudnienia za granicą mogą wpłynąć na prawo do zasiłku, jego wysokość albo długość. Wtedy PUP wydaje najpierw decyzję na podstawie okresów krajowych, a sprawę przekazuje do wojewódzkiego urzędu pracy, który ustala wpływ okresów zagranicznych (art. 222). Przygotuj dokument potwierdzający okresy ubezpieczenia za granicą (zwykle formularz U1 z instytucji tamtego kraju) i nastaw się na to, że ostateczna decyzja potrwa dłużej. Osoba, która pobiera zasiłek z innego państwa i przyjeżdża szukać pracy do Polski, rejestruje się jako poszukujący pracy, nie jako bezrobotny.

Dorywcze zlecenie w trakcie rejestracji. To sytuacja, w której najłatwiej o błąd w dobrej wierze. Umowa zlecenia czy o dzieło jest w ustawie „inną pracą zarobkową”, a definicja bezrobotnego wymaga, żeby takiej pracy nie wykonywać. Kilka dni pracy przy inwentaryzacji może więc oznaczać koniec statusu, a zasiłek pobrany za ten czas trzeba będzie oddać. Zanim podpiszesz jakąkolwiek umowę, nawet na weekend, zgłoś to w urzędzie i zapytaj, jak wpłynie na Twój status. Jeśli praca okaże się dłuższa, pamiętaj o 14 dniach na ponowną rejestrację po jej zakończeniu.

Pierwsze tygodnie: rozmowa, plan i oferty, które przyjdą same

Po rejestracji urząd informuje Cię o warunkach zachowania statusu, prawach i obowiązkach, a Ty składasz oświadczenie, że się z nimi zapoznałeś (art. 60). To jest moment, w którym warto zadać wszystkie pytania o terminy, bo potem odpowiedzialność za ich pilnowanie przechodzi na Ciebie.

Indywidualny plan działania

IPD to dokument, w którym razem z doradcą zapisujecie, jakie formy pomocy dostaniesz, co robisz sam, w jakich terminach i jak często będziecie w kontakcie. Ustawa (art. 88) każe go przygotować:

Plan powstaje w rozmowie, w której doradca ocenia, jak daleko jesteś od rynku pracy i na ile jesteś gotowy do powrotu. W czasie realizacji IPD urząd kontaktuje się z Tobą co najmniej raz na 30 dni, a kontakt może mieć formę spotkania, telefonu, e-maila albo listu.

Moja opinia: jeśli masz powyżej 30 lat i realny pomysł, na przykład kurs, po którym dostaniesz konkretne uprawnienia, nie czekaj 90 dni na plan „z urzędu”. Poproś o IPD w pierwszym tygodniu i przyjdź z gotową propozycją. Doradca, który ma przed sobą osobę z planem, rozmawia inaczej niż z osobą, która pyta „co mi Pan może zaproponować”.

Jedno zastrzeżenie, które trzeba znać przed rozmową: odmowa udziału w przygotowaniu IPD albo przerwanie go z własnej winy kosztuje 90 dni bez statusu, a przy zasiłku także bez zasiłku (art. 65 ust. 1 pkt 12). Plan można zmieniać, ale nie można go odrzucić.

Bazy, których nie widać z okienka

Najmniej znana zmiana nowej ustawy dotyczy ofert. Minister prowadzi dwie bazy: ePracę, czyli bazę ofert pracy (dostępną na oferty.praca.gov.pl), oraz Bazę CV, w której z danych podanych przy rejestracji powstają „życiorysy zawodowe” osób zarejestrowanych (art. 83 i 84). Według art. 85 system sam łączy jedno z drugim: dopasowane oferty trafiają na Twoje konto i na wskazany adres e-mail lub numer telefonu. Pracodawca, który zgłosił ofertę, dostaje informację o dopasowanych życiorysach, ale tylko wtedy, gdy wyraziłeś na to zgodę. Zakres przekazywanych danych określasz sam.

Z tego wynika rzecz bardzo praktyczna. Dane, które wpisujesz we wniosku jako wykształcenie, zawód, uprawnienia, języki i doświadczenie, to nie jest formularz do szuflady. To materiał, z którego system buduje Twój profil i według którego dobiera oferty. Wpisany ogólnikowo zawód daje ogólnikowe dopasowania.

Życiorys w urzędzie a CV, które wysyłasz sam

Tutaj przechodzę do części, którą zna każdy, kto szukał pracy z pomocą urzędu. Życiorys w Bazie CV i dokument, który wysyłasz pracodawcy, to dwie różne rzeczy i obie wymagają uwagi.

Życiorys zawodowy w systemie jest zbiorem pól: wykształcenie, zawód, kwalifikacje, uprawnienia, języki, szkolenia, doświadczenie. Algorytm dopasowania czyta te pola, więc liczy się precyzja nazw. „Kierowca” to coś innego niż „kierowca kat. C+E z kwalifikacją wstępną”. „Obsługa komputera” nie powie systemowi nic, a „Excel - tabele przestawne, Symfonia Handel” powie. Przy rejestracji i każdej aktualizacji podawaj nazwy uprawnień, certyfikatów i programów w takim brzmieniu, w jakim występują w ogłoszeniach.

Własne CV, które dajesz pracodawcy po skierowaniu albo wysyłasz z ogłoszenia, ma inne zadanie. Ma przekonać człowieka, który w kilka-kilkanaście sekund decyduje, czy czyta dalej. Tu nie wystarczy lista pól. Potrzebujesz kolejności, w której to, co najmocniejsze dla danego stanowiska, jest na górze, oraz krótkiego podsumowania zawodowego, które mówi, kim jesteś i czego szukasz.

Jak to wygląda na jednym przykładzie

Weźmy osobę, która przez sześć lat pracowała jako magazynier w hurtowni spożywczej, straciła pracę przy likwidacji oddziału, a w czasie rejestracji ukończyła szkolenie z obsługi wózków jezdniowych zakończone egzaminem UDT. W życiorysie zawodowym w urzędzie i w CV ta sama historia wymaga dwóch różnych zapisów.

We wniosku i w Bazie CV liczą się nazwy, które system rozpozna: zawód „magazynier”, uprawnienie „operator wózków jezdniowych podnośnikowych, UDT”, obsługa skanera i systemu magazynowego, prawo jazdy kategorii B. Krótko, bez przymiotników, każde uprawnienie osobno.

W CV wysyłanym do centrum logistycznego ta sama osoba zaczyna od dwóch zdań podsumowania: sześć lat w magazynie wysokiego składowania, kompletacja zamówień ze skanerem, świeże uprawnienia UDT na wózki widłowe. Pod stanowiskiem w hurtowni opisuje dwa, trzy konkrety: przyjęcia dostaw, inwentaryzacje, wdrożenie nowego pracownika. Szkolenie z urzędu trafia do sekcji uprawnień z datą egzaminu. Przerwa między likwidacją oddziału a nową pracą nie wymaga komentarza, bo uprawnienie zdobyte w tym czasie samo pokazuje, czym była wypełniona.

To ten sam człowiek i te same fakty. W pierwszym zapisie wymagana jest precyzja, żeby algorytm wiedział, kogo z kim połączyć. W drugim trzeba pokazać, że ta osoba poradzi sobie od pierwszego dnia. Jeśli przygotujesz oba starannie, zwiększasz szansę, że oferta z bazy przyjdzie do Ciebie sama, a CV wysłane z ogłoszenia zostanie przeczytane do końca.

Nie przepisuj też CV słowo w słowo do formularza urzędu ani odwrotnie. Formularz nie ma miejsca na zdania, a CV złożone z samych haseł wygląda jak wypełniona ankieta.

Okres rejestracji w samym CV

Pytanie, które pada najczęściej: czy wpisać do CV, że jestem zarejestrowany jako bezrobotny? Moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. CV pokazuje doświadczenie, a status w urzędzie jest sprawą administracyjną. Daty zatrudnienia i tak pokażą przerwę, a pracodawca, który zapyta, dostanie zwykłą odpowiedź: szukam pracy od tego i tego miesiąca.

Wyjątek to sytuacja, w której rejestracja dała Ci coś, co wzmacnia kandydaturę. Szkolenie zakończone uprawnieniem, staż, kurs językowy z certyfikatem, praca interwencyjna. To wpisujesz normalnie, w doświadczeniu albo w kursach, z nazwą organizatora, datami i efektem. Sam fakt, że szkolenie sfinansował urząd, nie musi się pojawić.

Dłuższa przerwa, liczona w kwartałach, wymaga już jednego zdania wyjaśnienia. Jak je sformułować, opisuje osobny poradnik o CV po długiej przerwie.

Skierowanie do pracodawcy

Gdy urząd skieruje Cię na rozmowę do pracodawcy, traktuj to jak termin urzędowy, nie jak sugestię. Pośrednictwo pracy jest w ustawie jedną z form pomocy. Niepodjęcie formy pomocy z własnej winy po skierowaniu kosztuje 90 dni bez statusu i zasiłku (art. 65 ust. 1 pkt 2), chyba że powodem było podjęcie innej pracy. Dlatego na skierowanie warto pójść nawet wtedy, gdy oferta nie wygląda dobrze, i to z prawdziwym CV w ręku, a nie z pustymi rękami. Zdarza się, że pracodawca, który przyjął kogoś innego, odezwie się za miesiąc przy kolejnej rekrutacji.

W CV przesyłanych przez GenerujCV powtarza się jeden schemat u osób po dłuższej rejestracji: dokument opisuje stanowiska z ostatniej pracy, a pomija wszystko, co wydarzyło się później, w tym szkolenia z urzędu. Szkoda, bo to jedyny fragment, który pokazuje, że przerwa nie była czasem straconym.

Rzeczy, za które urząd odbiera status

Ta część jest długa, bo ustawa w art. 65 wymienia dwanaście przyczyn pozbawienia statusu bezrobotnego. Większość z nich nie dotyczy przeciętnej osoby, ale kilka dotyczy prawie każdego i warto je znać z nazwy. Utrata statusu przy prawie do zasiłku oznacza także utratę zasiłku (art. 65 ust. 2).

Cisza dłuższa niż 90 dni. Musisz utrzymywać kontakt z urzędem co najmniej raz na 90 dni, żeby potwierdzić, że nadal chcesz pomocy. Jeśli tego nie zrobisz, po upływie 90 dni od ostatniego kontaktu tracisz status na kolejne 90 dni. W dawnym systemie to urząd wyznaczał terminy wizyt i przypominał o nich. Teraz pilnowanie rytmu spada na Ciebie, więc łatwiej o nim zapomnieć. Wpisz sobie przypomnienie w telefonie na 80. dzień od każdego kontaktu.

Wyjazd bez zgłoszenia. Możesz wyjechać za granicę na maksymalnie 30 dni w roku kalendarzowym, jeśli wcześniej zawiadomisz urząd (art. 229). Za te dni nie dostajesz zasiłku, ale zachowujesz status. Wyjazd bez zawiadomienia albo dłuższy niż 30 dni to 90 dni bez statusu, liczone od pierwszego dnia za granicą albo od przekroczenia limitu. Dwa tygodnie urlopu są więc możliwe, tylko trzeba o nich powiedzieć przed wyjazdem.

Choroba bez zaświadczenia. Jeżeli zachorujesz w czasie pobierania zasiłku, zawiadamiasz urząd w ciągu 2 dni od wystawienia zwolnienia lekarskiego i dostarczasz jego wydruk w ciągu 7 dni od otrzymania (art. 239). Niedostarczenie zaświadczenia oznacza utratę statusu od pierwszego dnia niezdolności do pracy. Choroba trwająca nieprzerwanie 180 dni też kończy status, z wyjątkiem niezdolności związanej z ciążą.

IPD i formy pomocy. O odmowie udziału w planie było wyżej. To samo dotyczy szkolenia, stażu czy innej formy pomocy, do której Cię skierowano: niepodjęcie albo przerwanie z własnej winy to 90 dni bez statusu, chyba że powodem była praca. Podobnie z odmową prac społecznie użytecznych bez uzasadnionej przyczyny.

Firma i dotacja. Status kończy się następnego dnia po otrzymaniu środków publicznych na założenie działalności. To akurat utrata zaplanowana i pożądana.

Twój własny wniosek. Możesz w każdej chwili poprosić o wyrejestrowanie. Status kończy się od dnia złożenia wniosku. Przyda się, gdy na przykład podejmujesz krótką pracę za granicą i nie chcesz pilnować terminów.

Oprócz tych przyczyn obowiązuje ogólna zasada z art. 62: każdą zmianę danych z rejestracji zgłaszasz w ciągu 7 dni. Nowy adres, nowy numer konta, zmiana sytuacji rodzinnej, przychód z dorywczej pracy. Przychody zgłasza się w osobnym oświadczeniu, również w 7 dni (art. 231).

Status nie trwa też w nieskończoność. Art. 63 ogranicza go do 3 lat od rejestracji, z przedłużeniem o czas zakończenia rozpoczętej formy pomocy. Po trzech latach ponowna rejestracja jest możliwa dopiero po 90 dniach przerwy.

Kiedy pojawia się praca: siedem dni i dodatek aktywizacyjny

Najlepszy moment w całym procesie ma swoje formalności. O podjęciu zatrudnienia, innej pracy zarobkowej albo złożeniu wniosku o wpis firmy do CEIDG zawiadamiasz urząd w ciągu 7 dni (art. 232). Zasiłek wypłacony za dni, w których już pracowałeś, będzie do zwrotu, więc nie warto z tym zwlekać.

Jeżeli miałeś prawo do zasiłku i sam znalazłeś pracę albo założyłeś firmę, możesz złożyć wniosek o dodatek aktywizacyjny (art. 233). To połowa kwoty zasiłku wypłacana przez połowę okresu, przez który przysługiwałby Ci zasiłek. Starosta przyznaje go od dnia złożenia wniosku, po udokumentowaniu zatrudnienia, więc wniosek składa się po podpisaniu umowy, nie przed. Dodatek nie przysługuje, gdy wracasz do ostatniego pracodawcy albo podejmujesz pracę u pracodawcy zagranicznego za granicą.

To jest moment, w którym większość osób zapomina o urzędzie, bo ma ważniejsze sprawy. Szkoda, bo przy kilkumiesięcznym prawie do zasiłku dodatek potrafi być wyraźną kwotą na pierwsze tygodnie w nowej pracy, zanim wpłynie pierwsza pensja.

Gdy praca okaże się krótka

Pierwsza praca po przerwie bywa próbą, która się nie udaje. Ustawa to przewiduje. Jeżeli straciłeś status na mniej niż 365 dni z powodu podjęcia pracy, a po jej zakończeniu zarejestrujesz się ponownie w ciągu 14 dni, zachowujesz prawo do zasiłku na pozostały okres (art. 226). Czternaście dni to krótki termin, a jego przekroczenie oznacza, że prawo do zasiłku trzeba będzie budować od nowa. Jeśli umowa na okres próbny się kończy, zarejestruj się od razu.

Osobom, które wchodzą na rynek przez prace sezonowe i krótkie umowy, przyda się też poradnik o tym, jak w CV pokazać pracę tymczasową i sezonową, żeby seria krótkich epizodów nie wyglądała na chaos.

Szkolenia, staże, bony: co z tego naprawdę zostaje w CV

Ustawa wymienia długą listę form pomocy, od szkoleń i studiów podyplomowych, przez staże i prace interwencyjne, po środki na założenie firmy i bon na zasiedlenie. Nie każdy PUP ma pieniądze na wszystko w każdym miesiącu, a o przyznaniu decyduje starosta. Pierwszeństwo w skierowaniu ustawa daje między innymi osobom powyżej 50 lat, osobom do 30 lat, osobom z niepełnosprawnością, długotrwale bezrobotnym i osobom bez kwalifikacji zawodowych (art. 69).

Pieniądze w czasie szkoleń i staży wyglądają tak:

Przy obecnej kwocie zasiłku daje to, według prostego przeliczenia, około 2140 zł miesięcznie za pełne szkolenie i około 2854 zł za pełny staż. Stypendium nie przysługuje za dni nieobecności, chyba że są usprawiedliwione na zasadach z Kodeksu pracy.

Teraz o tym, co z tych form zostaje po roku w CV, bo to dobre kryterium wyboru. Szkolenie, po którym dostajesz uprawnienie z numerem i datą (wózek widłowy z UDT, SEP, prawo jazdy kategorii C, kwalifikacja wstępna, certyfikat językowy), to konkretna linijka, którą pracodawca może sprawdzić. Ogólne szkolenie „aktywne poszukiwanie pracy” takiej linijki nie da. Staż z realnymi obowiązkami to wpis w doświadczeniu, który przy pierwszej pracy bywa ważniejszy niż dyplom. Więcej o tym, jak go opisać, znajdziesz w tekście o stażach i praktykach.

Moja rada przed rozmową z doradcą: przejrzyj kilkanaście ogłoszeń dla stanowiska, które Cię interesuje, i wypisz uprawnienia, które się powtarzają. Z taką listą prosisz o konkretne szkolenie, a nie o „coś, co jest dostępne”. Jeśli planujesz przebranżowienie, przyda się też poradnik o CV przy zmianie branży, bo szkolenie z urzędu jest często pierwszym dowodem nowych kompetencji.

Dwie grupy z osobnymi zasadami: do 30 i po 50

Osoby do 30. roku życia mają w ustawie osobny rozdział (art. 202). W każdym PUP jest doradca do spraw osób do 30 lat, który przygotowuje IPD od razu po rejestracji. Przed planem wypełniasz ankietę umiejętności cyfrowych, a jeśli wynik pokaże braki, urząd ma umożliwić ich uzupełnienie przez szkolenie, staż albo poradnictwo. Najważniejszy przepis dla tej grupy: w ciągu 4 miesięcy od rejestracji urząd przedstawia propozycję zatrudnienia, stażu, szkolenia albo innej formy pomocy. To zobowiązanie urzędu, nie Twoje, więc po trzech miesiącach bez propozycji możesz o nią zapytać wprost.

Osoby po 50. roku życia zyskują na dwa sposoby. Mają pierwszeństwo w kierowaniu do form pomocy, a jeśli mają co najmniej 20 lat okresów uprawniających, zasiłek przysługuje im przez 365 dni zamiast 180 i w podwyższonej wysokości. Granica wieku z definicji bezrobotnego (60 lat dla kobiet, 65 dla mężczyzn) oznacza, że krótko przed wiekiem emerytalnym trzeba sprawdzić, czy status w ogóle będzie możliwy. Jak budować CV w tej grupie, opisuje osobny poradnik o pracy po 50-tce.

Rejestracja w kalendarzu, czyli wersja do powieszenia na lodówce

Wróćmy do kalendarza z początku, tym razem pełnego:

Rejestracja w urzędzie załatwia ubezpieczenie, zasiłek i dostęp do pieniędzy na szkolenia. Pracy jednak nie załatwi. Ofertę z bazy, skierowanie od doradcy i ogłoszenie z portalu łączy jedno: na końcu każdej z tych dróg ktoś czyta Twoje CV i w kilka-kilkanaście sekund decyduje, czy zadzwonić. Pełny plan na pierwsze tygodnie po utracie pracy, z częścią o finansach i nastroju, znajdziesz w poradniku zwolnienie z pracy - co dalej, a o tym, jak wybierać ogłoszenia, żeby nie wysyłać dokumentów w ciemno, w tekście o tym, jak odpowiadać na oferty pracy.

CV przygotujesz w kreatorze GenerujCV bez zakładania konta: w polu „Stanowisko docelowe” wpisujesz zawód z Twojej rejestracji albo z konkretnej oferty, w sekcji „Certyfikaty” uprawnienia zdobyte na szkoleniu, a podgląd zobaczysz przed płatnością. Gdy urząd skieruje Cię do kolejnego pracodawcy, zmienisz stanowisko docelowe i wygenerujesz wersję pod nową ofertę w kilka minut.